HISTORIA MASONERII I INNYCH TAJNYCH TOWARZYSTW

Fragment książki Feliksy Eger „Historia masonerii i innych towarzystw tajnych”

Początki wolnomularstwa

 

Powstanie i rozwój towarzystwa tajnego, takiego, jak wolnomularstwo na łonie społeczeństwa chrześcijańskiego, którego jest zupełnem zaprzeczeniem, to fakt zwracający uwagę nie tylko historyka i filozofa, ale i każdego myślącego człowieka. O początkach wolnomularstwa najsprzeczniejsze istnieją podania; które z nich są zmyślone, a które prawdziwe, rozstrzygnąć trudno, podamy je zatem bez komentarzy.

(…)

Historycy, pisarze katoliccy, a nawet masońscy poważniej przedmiot ten traktujący, dowodzą, że herezye Gnostyków, Manichejczyków, Albigensów, Socynianów, głównie zaś Templaryuszów stały się podstawą wolnomularstwa. Organizacyę tylko przyjęło ono od stowarzyszeń czyli cechów mularskich, jak o tem świadczą przechowane dotychczas nazwy: kielni, cyrklów, węgielnic, czeladników, majstrów itp. Pierwszą z wymienionych herezyi był Gnostycyzm. Przewrotna ta nauka wyszedłszy ze Wschodu w początkach II wieku zapragnęła połączyć z dogmatami religii Chrystusa magię chaldejską, kabałę żydowską, teurgię egipską i elektyzm aleksandryjski. „Pogarda wszelkiego prawa była ich moralnością… Gnostycy utrzymywali, że Natura objawia dwie wielkie zasady wspólności i jedności wszystkich rzeczy; że prawa ludzkie przeciwne tym prawom naturalnym, są wykroczeniem przeciwko porządkowi ludzkiemu i boskiemu; że dla przywrócenia tego porządku należy ustanowić wspólność ziemi, majętności i kobiet. W ogólności nauczali oni, że im większą pogardę czuć będziemy dla praw istniejących, im więcej wyzwolimy się z tego, co się zowie religią, tem lepiej czcić będziemy Najwyższą Istotę, tem staniemy się podobniejszemi Bogu.

B: Clarel, wyprowadzając początki wolnomularstwa od Gnostyków, tak się o tych ostatnich wyraża: „Od 58 roku ery naszej wyobrażenia zaczerpnięte od zwolenników Zoroastra, z filozofii Platona, z teogonii i pneumatogonii Egiptu, Chaldei i Grecyi, wyznawane były tajemnie przez wiele sekt, znanych pod ogólną nazwą Gnostyków; utrzymywały bowiem, że one same posiadają prawdziwą gnosis, czyli wiedzę…. Gnostycy nazywali się sami dziećmi światłości. Wtajemniczeni dzielili się na wiele stopni.
(…)
Wilhelm z Tyru, żyjący w wieku XII, Mateusz Paris i Jakób de Vitry, żyjący \v XIII w., twierdzili, że Templaryusze utrzymywali stosunki z Zabójcami, odgałęzieniem sekty Izmaelitów. Sekciarze ci stanowili rodzaj zgromadzenia religijno-wojskowego. Osiadłszy przy końcu XI wieku w górach Persyi, wzrośli szybko w siłę, opanowali wielką liczbę fortec, utworzyli kilkanaście punktów zbornych, z których dwa najgłośniejsze położone były jeden na północ Persyi, drugi w Syryi w górach Anti-Libanu, pomiędzy Antyochią a Damaszkiem. Z tym to ostatnim Templaryusze byli w stosunkach. Przywódca Zabójców zwał się „Starcem z Góry” t. j. panem góry z powodu położenia fortecy, w której rezydował. Historycy ze zdumieniem robią spostrzeżenie, że wtedy gdy inni panujący obowiązani byli płacić rodzaj daniny Zabójcom, Templaryusze otrzymywali od nich corocznie 2000 sztuk złota. B: Clarel tak się w tej materyi wyraża:
„Historycy wschodni pokazują nam zakon Templaryuszów utrzymujący w rozmaitych epokach stosunki ze Stowarzyszeniem Zabójców. Istnieje też wielkie powinowactwo między nimi. Przyjęli jednakowe kolory biały i pensowy, zaprowadzili jednakową organizacyę; trzy stopnie: Fedayi, Refik i Dai, odpowiadały stopniom nowicyusza, profesa i kawalera. Obydwaj zapowiadali zagładę religii publicznie wyznawanej i obydwaj posiadali liczne zamki; tylko że jedni w Azyi, drudzy w Europie. I to jest pewnem, że byli związani tajemnemi układami i że wzajemne oddawali sobie usługi.”
Tak więc sekta Izmaelitów na pozór muzułmańska, miała być także towarzystwem tajnem, które w tajemnicach swych nie zachowało nawet śladu islamizmu, chociaż w trzech pierwszych Stopniach trzymano się ściśle jego zasad.

„Sekta Izmaelitów czyli Zabójców była zarówno polityczną, jak filozoficzną; religia była dla niej jedynie pretekstem do zbuntowania przy sposobności ludów przeciw monarchom. Dokazali też tego po wiele razy.” „Warunkiem koniecznym przyjęcia każdego członka, było ślepe posłuszeństwo naczelnikowi sekty i jego wysłańcom i szczera chęć poświęcenia wszelkich wrodzonychzdolności i środków pieniężnych poparciu jego przedsięwzięć „i wykonaniu żądań.” „O ile w trzech pierwszych stopniach trzymano się zasad mahometanizmu, o tyle w trzech następnych uczono nim gardzić, a obrządki jego kłaść na równi z obrządkami wszelkich innych religii. Dawano przytem pojęcie różnych teoryi filozoficznych, badano naturę żywiołów, własności liczb i zasad geometrycznych. Bardzo mało Izmaelitów przechodziło po za szósty stopień. Na nim zatrzymywała się większa część wtajemniczonych, sądziła się jednak przypuszczoną do wszelkich tajemnic sekty. Członkom trzech ostatnich stopni wykładano pojęcia zasadnicze dawnej religii Persów, dualizm magów i Manesa, wiarę w duchy rządzące światem, czyli zasady kabały, a w końcu materyalizmu.”

Tak nadzwyczajne podobieństwo praktyk i nauk wolnomularskich z praktykami i zasadami Izmaelitów dawno ‚wygasłych, da się tylko wytłumaczyć za pomocą łącznika, jakim byli Templaryusze; wtajemniczeni przez jednych, przekazali nauki swe drugim. Takie są owoce badań autorów francuskich. W ostatnich jednak czasach Dr. Otto Beuren, niemiec, w dziele swojem: „Die innere Unwalirheit der Freimaurerei”, wydanem w Moguncyi r. 1884 zbija wszelkie podania dawniejszych autorów, wykazujących bardzo dawny początek związku. Uważa on wszelkie przytaczane w tym celu dokumenta za zmyślone przez autorów wolnomularskich, chcących towarzystwu swemu dać pozór dawności. Opiera zaś dowodzenie swoje głównie na tem, że z całego przebiegu czasu, jaki upłynął pomiędzy zniesieniem zakonu a wystąpieniem masonii w całej sile (XVIII w.) niema żadnego dokumentu, mówiącego o jakimkolwiek związku między zakonem Templaryuszów a masonią. Przypuszczenie o istnieniu związku tego opiera się na następującem podaniu: Molay uwięziony, lękając się by wraz z jego życiem i życie zakonu się nie skończyło, uczynił testament, w którym przekazał tajemnice Templaryuszów. Z testamentem tym uciekł z więzienia Piotr z Bolonii, starszy z pomiędzy kleryków Templaryuszów do komtura Hugo (Wildgrafenv. Salm), a ztamtąd z Sylwestrem von Grumbach do Szkocyi. Uciekli także wielki komtur Harris i marszałek Aumont; i oni to mieli przechować tajemnice Templaryuszów i przekazać je nowemu, wolnomularskiemu zakonowi. Według p. Otto Beuren wszystko to jest zmyśleniem autorów masońskich przeszłego stulecia. Wykazując sprzeczności i fałsze historyczne tego podania, powołuje on się także na dzieło: „Geschichte des Tempelherrordens” Ferdynanda Wilke. Według niego, komtur Hugo i Sylwester v. Grumbach byli jedną i tą samą osobą; ten ostatni nigdy do Szkocyi nie uciekał, lecz po zniesiesieniu zakonu został kanonikiem w Moguncyi. O W. komturze Harrisie i marszałku Aumont historya zakonu podobno niewiele wspomina. Według paryskich Templaryuszów naznaczył Molay w więzieniu następcą swoim Jana Marka Larmeniusa, lecz według p. Beuren niema żadnej wzmianki o owym Larmeniusie między 800 braćmi zakonu w chwili jego kasaty, a dokument jedyny przechowany w Paryżu: Charta transmissionis tabula aurea Larminii w którym tenże przekazuje w r. 1324 prawa W. mistrza na Franciszka Tomasza Aleksandrinusa–jest sfałszowany, czego dowodem i język i historyczne błędy.–Dokument ten, jak wiele innych, był prawdopodobnie podrobiony w końcu XVIII w., podpisy bowiem mistrzów zakonu mają być dosłownie odpisane z dzieła: Histoire critique et apologetique des Chevaliers du Tempie par B. P. T. Otto Beuren dowodzi, że właściwą epokę rozwoju masonii uważać należy początek XVIII w., czyli czas wystąpienia deistów w Anglii. Zdanie to popierają Dr. Jan Michał Raich z Moguncyi i inni badacze historyi wolnomularstwa w Austryi i Węgrzech, zawarte w dziele zbiorowem: Die Freimaurerei Oesterreich-Ungarns. Że właściwa działalność masoneryi rozpoczyna się w tej epoce, temu przeczyć niepodobna i o tem przekonamy się, skoro przystąpimy do badania dziejów tego związku w owym wieku;

wypada jednak choć przelotnie rzucić okiem na wieki poprzedzające, trzymając się w tym względzie głównie prac autorów francuskich i podań wolnomularstwa.

(..)

Socyalizm, internacyonał i inne związki mające na celu obalenie porządku społecznego

 

Nazwa socyalizmu nadaną została wszelkim systemom, dążącym do przetworzenia społeczeństwa. Co do sposobu wykonania, systemy te dzielą się na dwa rodzaje: jeden z nich dąży do przeobrażenia rodziny i własności przy pomocy stowarzyszeń, któremiby państwo kierowało, co jest właściwym socyalizmem; drugi pragnie znieść wszelką własność osobistą, ustanowić wspólność dóbr, usunąwszy wszelką interwencyę rządu; to się nazywa komunizmem. Idee socyalistyczne i komunistyczne są koniecznym wynikiem dogmatu i moralności masońskiej, a tło ich stanowią materyalizm i naturalizm Już W XVIII w. wolnomularze francuzcy objawili zasady socyalistyczne i starali się zaprowadzić komunizm.–Wolnomularz-filozof J. J. Rousseau w dwóch dziełach swoich: Origine de l’inegalite des conditions parmi les hommes i Contrat social burzy podstawy społeczeństwa, głosi wszechwładztwo ludu i konieczność głosowania powszechnego. Zgromadzenie prawodawcze, złożone po większej części z masonów i pseudo-filozofów, potwierdziło te utopie i zaszczepiło je w społeczeństwie francuzkiem slawnem ogłoszeniem praw człowieka (Declaration des droits de 1’homme), gdyż, jak to logicznie utrzymuje wolnomularz Proudhon: „Równość praw prowadzi koniecznie do równości stanów.” W pięć lat później konwencyonista i mason Babeuf w dzienniku swoim Trybun ludu głosi otwarcie zasady komunizmu i wspólnego szczęścia, jak on je nazywa. Chciał dojść do tego zniesieniem własności, podziałem ziemi i bogactw. Nie dość że pisał w tej materyi, pragnął on także zasady te stosować. Wspólnie z wolnomularzem florentczykiem Buonarotti, który później był jednym z pierwszych organizatorów karbonaryzmu włoskiego, założył towarzystwo tajne, którego członkowie doszli do liczby 17,000. Sprzysiężeni mieli obalić dyrektoryat i utworzyć rząd, któryby zaprowadził komunizm we Francyi. Spisek odkryto, Babeuf i Buonarotti zostali ujęci i pociągnięci do odpowiedzialności. Sąd skazał pierwszego na karę śmierci, drugiego na deportacyę. Babeufbwi nie udało się, bo zbyt gwałtownie i na zbyt wielką skalę szerzył zasady masońskie, umysły nie były dostatecznie przygotowane, to też przywódcy sekty kazali mu niezręczny zbytek gorliwości i brak karności przypłacić życiem. W początku XIX w. te same idee ukazały się pod inną postacią. Karol Fourier ogłosił w r. 1808 „Teoryę czterech ruchów” (Theorie des quatre mouvements). W tem dziele, jak i wielu innych, które ukazały się w 1822 i 1829 r. utrzymuje on, że ziści się szczęście doskonałe na ziemi, jeżeli podstawą organizacyi socyalnej będzie zadowolnienie najwyuzdańszych nawet namiętności. Chciał on żeby praca stanowiła jedynie przyjemność, by wszyscy zebrani w jedno niezmiernie wielkie koło towarzyskie, zwane Falansterem, znaleźli w niem zaspokojenie wszelkich potrzeb i żądz.–Po rewolucyi r. 1830 zdołał zebrać kilku adeptów zwanych Furierystami lub Falansteryanami. Najwięcej znanym z nich był Wiktor Considerant. -Kilkukrotne próby falansterów okryły śmiesznością próbujących, którzy nie umieli się rachować z usposobieniami, skłonnościami i namiętnościami ludzkiemi. W tym samym prawie czasie co Fourier, występuje Saint-Simon, pochodzący z dawnej szlachty francuzkiej, stronnik rewolucyi z r. 1789, wolnomularz, jak wszyscy rewolucyoniści tej epoki; utworzył on po wielu nadaremnych próbach około r. 1823 inną sektę, mającą także na celu przekształcenie społeczeństwa, praw własności, religii i rodziny. To było szczególnego w sekcie Saint-Simona, że według niego nauka i przemysł były głównemi środkami polepszenia losu ludzkości, a raczej klas biedniejszych,że zachęcał do stowarzyszeń i organizacyi pracujących. Dopóki Saint-Simoniści poprzestawali na rozwijaniu teoryi mistrza o ekonomii socyalnej, mieli pewne powodzenie, ale skoro chcieli stosować inne teorye, tyczące się własności, dziedzictwa, małżeństwa, rodziny i religii, wzgarda ogólna i prawne potępienie położyły koniec sekcie, która rozwiązać się musiała w r. 1833. Do najwięcej znanych uczniów Saint-Simona należą: Bazard, Enfantin, Piotr Leroux. Po śmierci Saint-Simona, która nastąpiła w r. 1825, Bazard uważanym był czas jakiś za głowę sekty. Jako wolnomularz był jednym z założycieli loży Przyjaciół Prawdy, należał także do twórców karbonaryzmu francuzkiego. Enfantin, który kazał nazywać się ojcem, był ostatnim przywódcą sekty. Wkrótce po chybionych usiłowaniach Saint-Simonistów i Fourierystów, anglik Robert Owen założył w r. 1840 sektę komunistyczną, która w krótkim czasie bardzo wzrosła. Była znaną pod nazwą New Harmony. Program jej, zrobiony przez Roberta Owen, oparty był na słowach, wskazujących myśl jej przewodnią i cel wytknięty: Prawdziwymi szatanami są: religia, małżeństwo i własność. Niema na to żadnego dowodu, żeby Owen i Fourier byli masonami, ale pewnem jest, ze masonia chętnie i urzędownie przyjmowała wszelkie teorye socyalistów grożące wywrotem i pchała członków swoich do wprowadzenia ich w życie. B: Ragon mówi o tem w tych słowach: „Masonia sama dokazała połączenia wszelkich klas społeczeństwa… Wszelka reforma szlachetna, wszelkie dobrodziejstwo socyalne od niej pochodzi; jeżeli zasady socyalne się utrzymują, to dla tego jedynie, że wolnomularstwo je popiera. Przeszłość do niej należy, a przyszłość jej się nie wymknie. Potężna siła stowarzyszenia może doprowadzić do skutku tę wielka i piękną myśl jedności socyalnej która powstała w myśli Saint-Simona, Owena i Fouriera. Niech tylko wolnomularze zechcą, a szlachetne zamiary tych myślicieli-filantropów przestaną być czczeni utopiami.” W dopisku zaś dodaje: „Rewolucya socyalna oddawna już zajmowała wolnomularstwo, a szczególniej Wielki Wschód Paryża.” Dążyli też oni do rozwiązania jej energicznie i wytrwale. Niepowodzenia Saint-Simonistów i Fourierzystów nie powstrzymały wolnomularzy francuzkich Cabefa, Ludwika Blanc i Proudhona od wykładania tych samych zasad, choć pod innemi nazwami i w innej formie. W tym to okresie czasu, między r. 1835 a 1848 powstały wyrazy socyalizm i komunizm. Cabet wykładał zasady czystego komunizmu. Ludwik Blanc odzywał się głównie do robotników; cierpienia ich wszystkie kładł na karb złego układu społeczeństwa, uwodził ich swemi utopiami o organizacyi pracy. Proudhon streścił zasady masońskie i socyalistyczne w tych dwóch aforyzmach bluźnierczych: „Własność jest kradzieżą.” „Bóg jest złem.” Rewolucya r. 1848 wywołana przez Braci masonów i karbonarów, obudziła w socyalistach nadzieję, że się spełnią ich pragnienia. Ludwik Blanc był członkiem rządu tymczasowego. Utworzenie warsztatów narodowych było jego dziełem i poddało pod rękę walczących przeszło 100,000 czynnych członków. Socyalizm po raz pierwszy wyruszył w sposób gwałtowny do obalenia społeczeństwa, ale pokonanym został. Francya ze wstrętem siłą odepchnęła to przedsięwzięcie szkodliwe i nierozważne. Wtedy to w Anglii żyd niemiecki Karol Marx, wolnomularz, rodem z Prus, doktor filozofii w .uniwersytecie w Bonn i Berlinie, wspólnie z niejakim Engelsem, protestantem co do religii, a prawdopodobnie Żydem z pochodzenia, uorganizował w Londynie stowarzyszenie tajne, mające na celu utworzenie komunizmu praktycznego, odnoszącego się w szczególności do robotników wszelkich narodowości. Partya ta przybrała nazwę komunistycznej, do której dodano później nazwę demokratyczno-socyalnej. Od r. 1850 sekta tworzyła stowarzyszenie międzynarodowe, które miało dokładną organizacyę i kasę centralną, zasilaną składkami członków. Na czele programu wydrukowanego w r. 1851 stało wezwanie: „Proletaryusze wszystkich krajów łączcie się!” Zawierał on te same zasady, które mieści w sobie program Internacyonału dzisiejszego. Manifest komunistyczny Marxa i Engelsa z r. 1848 kończy się zapewnieniem, że cele stronnictwa dadzą się tylko osiągnąć na drodze „gwałtownego przewrotu istniejącego porządku społecznego.”

(…)

Jednego jednak związku pominąć nie możemy, a tym jest Stowarzyszenie powszechne Izraelskie, któremu jeszcze słów kilka poświęcić zamierzamy. Istnienie swoje rozpoczęło ono w 1858 czy 1859 r. B: Cremieux, jedna z świetnych gwiazd judaizmu i masonii, najwyższy Wielki Mistrz obrządku szkockiego, czyli najwyższy dygnitarz masoński we Francyi, jeden z założycieli związku, został obrany prezydującym. Cel stowarzyszenia określa on w tych słowach:

„Powszechny Związek Izraelski zaledwie istnieć zaczyna, a już zbawienny wpływ jego bardzo czuć się daje… Nie ogranicza on działalności swej do naszego wyznania, rozciąga ją do wszystkich. Chce przeniknąć do wszystkich religii, jak przenika wszystkie zakątki… A więc panowie pełńmy naszą chwalebną misyę, Niech ludzie światli bez różnicy wyznania przyłączają się do Stowarzyszenia powszechnego żydowskiego, którego cel jest tak szlachetny, tak bardzo cywilizacyjny… Podać rękę przyjazną tym wszystkim, którzy pomimo, że w innej urodzeni religii, wyciągają do nas bratnią prawicę, uznając, że wszelkie religie, których podstawą jest moralność, a Bóg szczytem, powinny być sobie życzliwe; pracować nad obaleniem rozdzielających to, co ma być kiedyś złączone, oto jest panowie piękna, wielka misya naszego Związku Izraelskiego… Powołuję do niego Braci wszelkich wyznań, niech do nas przyjdą, a z wielkim pośpiechem naprzeciw nim wyjdziemy… Przyszedł czas, w którym możemy na niewzruszonej podstawie oprzeć nieśmiertelny nasz związek.”

Zasady te są bardzo zbliżone do zasad Związku religijnego powszechnego i wolnomularstwa, z małym jednak odcieniem. Dwie ostatnie gałęzie zaciągają do szeregów swoich wiernych i niewiernych, a nawet ateuszów, gdy przeciwnie pierwszy odwołuje się jedynie do tych, co wierzą w Boga i w moralność z niego płynącą. Cel jednak rzeczywisty jednych i drugich jest zupełnie ten sam: zjednoczyć pod jakimkolwiek pozorem jak najwięcej ludzi, by ich poddać pod kierunek wolnomularstwa (co dziś znaczy żydowstwa). Loża B: Cremieux wskazuje prócz tego na cel praktyczny i specyalny Związku Izraelskiego. „Wielkim celem i posłannictwem naszem, mówi on, jest zawiązać stosunki między władzami krajowemi, a ludem żydowskim zazwyczaj zaniedbanym, często traktowanym po nieprzyjacielsku; na pierwszą wiadomość napaści na wyznanie, gwałtowności wywołanej nienawiścią religijną, powstać jak jeden człowiek, żądając pomocy wszystkich; przemawiać w gabinetach ministrów, wywodzić żale przed książętami, a to gdy jakakolwiek religia będzie nieuznaną, prześladowaną, dotkniętą…” Słowa te jednak są tylko pięknie brzmiącą teoryą, w ciągu tego czasu religia katolicka doznała srogiego prześladowania w Niemczech, Włoszech, Szwajcaryi, Belgii, Hiszpanii, a nietylko że ani Związek, ani prasa żydowska, bardzo dziś rozwielmożniona w całej Europie, przeciwko temu nie powstały, ale owszem przyklaskiwały i przyklaskują zawsze prześladowaniu religii katolickiej i wszystkim wprowadzonym nowościom, obalenie jej na celu mającym. Gdy jednak chodzi o osłonięcie Żydów lub przeprowadzenie kwestyi jakiej na ich korzyść, opieka Związku wiele bardzo może „głos jego niejednokrotnie dochodził do uszu książąt” i zawsze z pomyślnym skutkiem. I nic dziwnego. W obecnych czasach Związek Izraelski stanowi wybór masonów świata całego, jest rodzajem senatu masońskiego, stojącego wyżej od wszelkich parlamentów. Na czele Związku stoi obecnie Zadok-Kahn, Wielki rabin Francyi, najwyższy zwierzchnik Kahału, mający władzę nad Żydami świata całego–i Rotszyld, prezes konsystorza centralnego. Pieniędzy na propagandę im nie brakuje, bo Kahał ma prawo wyciągania co tylko może od współwyznawców wszystkich części świata.

(…)

Gdzie szukać kierowników ? Domówienie

 

Jeżeli teraz obejmiemy myślą wszystko, cośmy dotychczas powiedzieli, jeśli uprzytomnimy sobie działalność tę prawie jedno-zgodną we wszystkich zakątkach ziemi, objawiającą się pod tak rozmaitemi formami, a dążącą zawsze do jednego i tego samego celu, pomimowolnie nasuwa się pytanie, gdzie są kierownicy całej tej machiny zniszczenia i przewrotu, gdzie ten wódz nieznany, któremu większość przyrzeka bezwzględne posłuszeństwo, a którego nikt nie zna i znać nie żąda. Wprawdzie od czasu do czasu występują postacie zdające się trzymać nić przewodnią polityki, zwracające oczy wszystkich na siebie, jak: Palmerston, Mazzini, Napoleon III, Bismark. „Wszystkim tym, według wyrażenia Mizleya, zdaje się, że oni ster trzymają, gdy tymczasem prawdopodobnie i oni byli tylko więcej lub mniej doskonałemi narzędziami w rękach „nieznanych im samym.” Wielu pisarzy badających obecnie historyę ostatnich czasów, a szczególnie p. de Saint-Andre w dziele Francs-Macons et Juifs dowiódł, że ster wszelkich związków jest dziś w ręku Żydów.-Naród żydowski od niepamiętnych czasów tworzy sam olbrzymie towarzystwo tajne. Mieści on w łonie swojem ludzi zdolnych, czynnych, wytrwałych i ostrożnych. Rozproszony wśród innych narodów, podległy im, żywi do nich straszną nienawiść, a przekonany o swej wyższości, dumny tradycyą, chce wszelkiemi możliwemi sposobami zawładnąć tymi, których władza bardzo mu jest uciążliwą. Jednym z dokumentów, doskonale myśl tę potwierdzających, jest list Żydów z miasta Arles do Żydów Konstantynopola i odpowiedź tych ostatnich, znaleziona przed niedawnym czasem w Saragosie.

List Żydów z miasta Arles do Żydów miasta Konstantynopola.

Czcigodni Żydzi! Pozdrowienie Wam i łaska! Powinniście wiedzieć, że król Francuzki, będący znowu panem kraju Prowancyi, zmusił nas nakazem publicznym do przyjęcia wiary chrześcijańskiej, albo opuszczenia jego terytoryum. Mieszkańcy Arles, Aix i Marsylii chcą zabrać nasze majętności, grożą naszemu życiu, niszczą nasze synagogi i gnębią nas w najrozmaitszy sposób; nie wiemy jak sobie mamy postąpić według praw Mojżesza. Prosimy was zatem, abyście nam wskazali co robić manny.

Chamor, Rabin Żydów w Arles

13 dnia Sabbatu 1489 r.

Odpowiedź Żydów Konstantynopolitańskich, dana Żydom z Arles i Prowancyi.

„Najmilsi w Mojżeszu Bracia! Otrzymaliśmy list Wasz, którym dajecie nam poznać niepokoje i nieszczęścia, jakie znosić musicie. I nam to również ciężką boleść sprawiło. Satrapi i rabini wyrzekli zdanie następujące: Mówicie, że król Francuzów chce żebyście zostali Chrześcijanami, zróbcie to, kiedy inaczej zrobić nie możecie, lecz niech prawo Mojżesza przechowa się w sercu waszem. Mówicie, że chcą Was pozbawić waszych majętności, zróbcie dzieci wasze kupcami, ażeby nieznacznie ogołacali chrześcijan z tego co posiadają. Mówicie, że na życie Wasze czyhają, zróbcie dzieci Wasze lekarzami i aptekarzami, by mogli chrześcijan pozbawiać życia. Mówicie, że burzą wasze synagogi, niech dzieci wasze zostaną kapłanami dla zburzenia ich kościołów. Mówicie, że was gnębią w najrozmaitszy sposób, zróbcież dzieci Wasze adwokatami i prawnikami, niech się zawsze mieszają do spraw państwa, a weźmiecie chrześcijan pod wasze panowanie, zapanujecie nad Światem i pomścicie się nad nami. Wypełnijcie ściśle rozkaz jaki wam dajemy, a zobaczycie, że z pognębionych i upokorzonych dojdziecie do szczytu potęgi.

V. S. S. V. P. F, książę Żydów z Konstantynopola 21 Kaslenu 1489 r.”

Przez czas długi zasady i rady podane w liście tym, nie objawiły się w skutkach, każdy bowiem Żyd nawrócony pozornie, w złej intencyi, w drugiem lub trzeciem pokoleniu zostawał gorliwym katolikiem i przeniewierzal się swej misyi. Dopiero gdy protestantyzm zaczął się szerzyć, ci, co go przyjmowali, w sercu nie przestawali być Żydami, trwając zawsze w posłuszeństwie względem swych starszych. Nigdy jednak program ten tak ściśle wypełnionym nie był, jak za naszych czasów. Zdawać by się mogło, że autor listu tego dzisiejsze czasy miał przed oczami, tymczasem najściślejsze badania autentyczność jego i dawność wykazały. List ten przekonywa nas, że naród żydowski może być w tym razie wzorem dla wszystkich innych wytrwałego dążenia w raz obranym kierunku. Podania, a raczej dawne konstytucye masońskie mówią, że wolnomularze dawniejsi nie przyjmowali do grona swego Żydów, uderzają nas jednak niektóre okoliczności. Pierwszą jest forma straszna, starożytna, całkiem żydowska, przysięgi masońskiej, drugą, rozmowa toczona w czasie wtajemniczania na stopień Różanego Krzyża, której początek zdaje się być niewątpliwie żydowskim.

Najmędrszy (zapytuje). Zacny kawalerze, kim jesteś?

Kandydat. Urodziłem się z rodziców szlacheckiego rodu, z pokolenia Judy.

Najmędrszy. Z jakiego kraju jesteś rodem?

Kandydat. Z Judei.

Najmędrszy. Czem się trudnisz?

Kandydat. Jestem masonem.

Dalej spotykamy znowu następującą rozmowę:

-Zkąd przychodzisz?

-Z Judei.

-Którędy przechodziłeś?

Przez Nazaret.

-Kto cię prowadził?

-Rafael.

-Z jakiego jesteś pokolenia?

-Z pokolenia Judy.

B: Ragon, autor masoński, nazywa obrządek Mizraima obrządkiem żydowskim, ponieważ Żydzi mają w nim przewagę, a B: Clavel utrzymuje, że przywódzcy obrządku Mizraima sądzą, ii posiadają przywilej kierowania bez różnicy wszelkiemi droślami masoni!, której wspólnym pniem jest, według nich, właśnie tenże obrządek. Około r. 1750 loże w Bordeaux postanowiły nie przyjmować Żydów, nawet masonów, zatem poprzednio należeli Żydzi do masonii. Prawdopodobnie potrafili oni już dawno wcisnąć się do stowarzyszenia, które ich dążeniom tak dzielną pomocą być mogło. Że jednak masonia w czasach gorącej wiary nie mogła wywiesić sztandaru jawnej bezreligijności, musiała jeszcze czas jakiś dla pozyskania sobie adeptów, osłaniać się płaszczykiem chrystyanizmu, i wtedy to, pomimo że indyferentyzm religijny był zawsze jej podstawą, usunęła Żydów z lóż. Zrazu Żydzi nie chcąc wchodzić przemocą lub jawnym podstępem, zaczęli od utworzenia lóż oddzielnych, własnych, jak wyżej wspomnianego obrządku Mizraima we Francyi, a Beni-Berith i Kesger Shel Barzel w Stanach Zjednoczonych, by tym sposobem wejść do wielkiej rodziny masońskiej, zawiązać stosunki z innemi lożami i korzystać z przywilejów innym braciom służących. Dwa te amerykańskie stowarzyszenia masońskie potrójną korzyść przynoszą Żydom: powiększają ich siły siłami stowarzyszenia kosmopolitycznego, zaprowadzają najdoskonalszy związek między jego członkami i utrzymują narodowość ich wśród innych państw. W każdym razie wiemy, że Żydzi już bardzo dawno do lóż przyjmowani byli. Autor dzieła Franc-Macons ecrases mówi, iż w loży londyńskiej widział ich trzech. Wykonywali oni przysięgę na Ewangelię św. Jana, co dowodzi: albo znieważania ksiąg świętych, albo też każe przypuszczać, że istniały w loży księgi szczególne, wyłącznie dla nich przeznaczone. Największą pomocą Żydów w dojściu do masonii i zajęciu tam wybitniejszego stanowiska byli Illuminaci francuzcy i bawarscy. Wiele znamienitszych postaci wolnomularstwa wyszło z pośród Żydów. Martinez Pasqualis, twórca Illuminizmu francuzkiego był Żydem; Ireneusz Filalet, którego imię właściwe znanem nie jest, ale który przebiegał Francyę, Anglię, Holandyę i Amerykę, ogłaszając wszędzie nową religię humanitarną, był Żydem. Pisma jego noszą cechę czysto żydowską. Humanitaryzm zastępuje w nich miejsce Chrystyanizmu. W obecnym wieku widzimy występujących na widownię działań w duchu anti-chrześcijańskim wielu bardzo Żydów. Do najczynniejszych należał Piccolo-Tigre, członek Wysokiej Wenty, grający wielką rolę w karbonaryzmie, niejednokrotnie przez nas już wspominany. Paryż, Londyn, Wiedeń i Berlin był zarówno polem jego działań. W oczach rządów i policyi był to bankier kosmopolita, ale badany z bliska, był jednym z najzdolniejszych agentów zniszczenia. Żyd ten nie występuje sam jeden, papiery Wysokiej Wenty mówią nam o Żydzie Jacobi i o Żydach pruskich Klaussie i Oppenheimie, naczelnikach went centralnych. Inne dokumenta wykazują nam prace wspomnianych już Żydów niemieckich Marxa, Lassala, Utina, Szymona Deutscha, ajenta prasy niemieckiej i prasy demagogicznej francuzkiej, jednego z najczynniejszych członków Internacyonału, doradcę komuny, przyjaciela Gambetty, biorącego udział we wszystkich rewolucyach tego czasu. Drugi Deutsch, także Żyd niemiecki, ale nie mający prócz pochodzenia nic wspólnego z Szymonem Deutschem, był przywódzcą ruchu nihilistycznego w Rosyi. Odznaczył się w nim nadzwyczajną ruchliwością, sam jeden zorganizował obszerny związek zwany „tajną kohortą”, którego celem było zabijać i rabować odpowiednio do wskazówek naczelnika. We Francyi widzimy Żyda Juliusza Simona, założyciela czy członka czynnego Internacyonału i socyalizmu, Cahena i Cremieux’go, założycieli Związku Izraelskiego, Levy’ego członka komuny z r. 1871, występującego czynnie w rewolucyi włoskiej w Rzymie r. 187A, Gustawa Delsace, członka Wielkiego Wschodu Francyi, o którym wyraził się Wielki Rabin Francuzki, „że przynosi chlubę imieniowi żydowskiemu sposobem, w jaki kieruje sprawami wolnomularstwa.” Hartman, przywódzca zamachu w Moskwie, Młodecki, który strzelił do Lorys-Melikowa, Goldenberg, zabójca Krapotkina, są Żydami. Lorys-Melikow otrzymawszy upoważnienie od cesarza wytępienia nihilizmu, wezwał do siebie najstarszych ze Zgromadzenia Żydowskiego, członków Związku Izraelskiego powszechnego i zapytał ich, jaka może być przyczyna, że się tylu Żydów znajduje między nihilistami.–Odpowiedzi zaspakajającej nie otrzymał wcale. W Niemczech nietylko że Żydzi należeć mogą do wszystkich lóż, ale mają loże do których oni sami wyłącznie tylko należą. Dziennik Fuuilles historiques et polttiques de Munich mówi o

„dwóch lożach żydowskich, istniejących w Londynie za czasów Palmerstona, których progu nigdy chrześcijanin nie przestąpił. Tam to zebrane są wszystkie nici żywiołów rewolucyjnych, wysnute w lożach chrześcijańskich.” „W Rzymie istnieje loża złożona także całkowicie z Żydów… jest ona najwyższym trybunałem rewolucyjnym. Loża ta kieruje innemi lożami za pomocą tajnych przywódzców, tak że większa część rewolucyonistów chrześcijan są tylko martwemi maryonetkami, wprawianemi w ruch przez Żydów, zasłoniętych maską tajemniczości. W Lipsku w czasie jarmarku, na który zjeżdża się mnóstwo kupców tak Chrześcijan jak Żydów, loża żydowska tajna jest bezustannie czynną, lecz nigdy żaden mason Chrześcijanin nie był do niej przyjętym-i to właśnie otwiera nam oczy…”

„Do lóż żydowskich Hamburga i Frankfurtu sami tylko wysłańcy ich mogą mieć przystęp… Oby raczył Wszechmogący złagodzić nieszczęścia, jakie dotykają możnych tej ziemi wskutek ich niedbalstwa i dal im poznać doniosłość prac masońskich w celu pozyskania narodów na korzyść judaizmu.”

Słowa te, będące skargą wolnomularza z Berlina, gorliwego protestanta, przywiązanego do swego monarchy, komentarza nie potrzebują. W parę lat później przyjaciel pana de Gougenot des Mousseaux, protestant, wysoki urzędnik w służbie państwa niemieckiego zostający, pisał do tego ostatniego:

„W obecnych czasach widzę Żydów bardzo gorliwie pracujących nad zburzeniem podstaw naszego społeczeństwa i przygotowaniem rewolucyi. Należą oni do rasy dziwnie hojnie obdarzonej, wydającej geniuszów na każdem polu i z wszelkiego rodzaju dążnościami; chcę powiedzieć ludzi oryginalnych, wysoko inteligentnych i bardzo czynnych… W r. 1848, roku przewrotów rewolucyjnych, miałem stosunki z pewnym Żydem, który przez próżność zdradzał tajemnice towarzystw tajnych, do których należał. Uwiadamiał on mnie na ośm lub dziewięć dni naprzód o rewolucyach mających nastąpić w jakimkolwiek punkcie Europy. Wskutek tego nabrałem niezbitego przekonania, że te wszystkie ruchy ludów uciśnionych itd., są z góry postanowione przez jakich dwanaście indywiduów, które wydają rozkazy towarzystwom tajnym całej Europy. Grunt pod stopami naszemi jest cały podminowany, a Żydzi dostarczają duży kontyngens tych minerów.”

W r. 1870 dziennik „Le Monde” przytacza odpowiedź jednego z masonów na zapytanie, dla czego rzucił wolnomularstwo. Brzmi ona jak następuje:

„Rzuciłem stanowczo Lożę i Stowarzyszenie, bom nabył głębokiego przekonania, że jesteśmy jedynie narzędziem Żydów, pchających nas do zburzenia Chrześcijaństwa. Zobaczycie, że stowarzyszenie masonów dążyć będzie w niedługim czasie do odbudowania Jerozolimy, żeby zadać kłam słowom Chrystusa. Do tego też bezmyślnie dopomaga im cały tłum adeptów, nie wiedzący sam co robi, idący tam, gdzie go pchają Żydzi wszystkiem kierujący.”

(…)

Co do odbudowania Jerozolimy zrobić należy uwagę, że prześladowania Żydów w ostatnich dziesiątkach lat miały być wywołane, jak o tem mówi p. Chabanty, przez przywódzców sa-mychże Żydów dla spędzenia ich do Jerozolimy; sądzili się bowiem już dość potężnymi do objęcia Palestyny pod swe panowanie. Ztąd przy każdym ruchu tak zwanym anti-semickim słychać było wołanie: „Do Palestyny, do Jerozolimy, na Wschód, tam wasze miejsce.” Nietylko tłumy wołające, ale często nawet sami przywódzcy ruchów nie wiedzą ani co mówią, ani co robią, nie zastanawiają się nad tem, „że nie na to wygnał Bóg Żydów mieczem Rzymian z Ziemi obiecanej i przez wieki posiadanej, żeby im tę ziemię wrócił za nagromadzone przez nich złoto świata całego i w nagrodę spisku dążącego do wyrwania z serc ludzkich, Bożej myśli i ducha Bożego.”

Pp. Cretineau-Joly i de Musseaux wieloma świadectwami stwierdzają słowa dziennika „Monde” powyżej przytoczone; najważniejszym zaś dowodem że towarzystwa tajne zostają pod kierunkiem Żydów, jest zapewnienie, że według tajnej konstytucyi masońskiej, 9-ciu członków składać ma Najwyższą Radę, z których przynajmniej 5-ciu winno być z narodu żydowskiego, Żydzi zatem muszą tworzyć większość najwyższej Rady masońskiej, nawet według litery samego prawa. Najprawdopodobniej zatem wyłącznie oni sami ją składają.

W wieku naszym działalność Żydowska niesłychanie się rozwielmożnila. Już w r. 1844 d’Izraeli, sam pochodzenia żydowskiego, wykazywał, jak wielkie jest znaczenie Żydów w państwach Europy, że najwybitniejsze posady profesorów uniwersyteckich zajmują Żydzi, że ministrem skarbu w Rosyi jest syn Żyda litewskiego, Cancrin, że ministrem w Hiszpanii jest Mendizabal, syn nawróconego Żyda w Aragonii; że we Francyi marszałek Soult jest synem Żyda francuzkiego Massena, właściwie zwanego Massenah, i kilku innych marszałków są Żydami. „Opuściłem Paryż dla Berlina, mówi dalej, i tam minister, którego odwiedzić chciałem, był Żydem pruskim. Świat ten rządzony jest przez zupełnie innych ludzi, aniżeli sobie wystawiają ci, którzy nie wiedzą, co się dzieje za kulisami…” W r. 1847 p. Toussenel, pisarz anti-katolicki, w książce p. t. Les Juifs, rois de l’epoque wykazuje, że we Francyi wszystkie korzystniejsze posady, wszystkie wyższe stanowiska zależą od Żydów, że monopol całego bogactwa narodowego, handel, przemysł, kopalnie, koleje żelazne, wszystko jest w ich ręku. „Gdyby powietrze przywłaszczyć sobie mogli i sprzedawać je, nie omieszkaliby tego uczynić.” W Niemczech nie lepiej się działo. Pierwszy minister austryacki ks. Metternich, wyrzekł w r. 1849 do redaktora dziennika „Univers” p. L. Veuillot te słowa: „W Niemczech Żydzi zajmują pierwsze miejsca i są rewolucyonistami najczystszej wody. Mają między sobą pisarzy, filozofów, poetów, mówców, publicystów, bankierów, a w głowie i sercu noszą oni źródła dawnej sromoty.”

(…)

Tu zwrócić musimy uwagę, że jest wielka różnica między Chrześcijanami zaciągającemi się do towarzystw tajnych, aŻydami. Pierwsi zrywają zupełnie z tradycyami katolickiemi i obyczajami ewangielicznemi drudzy trzymają się tradycyi Starego Zakonu i węzłów rodowych, trzymają się po większej części Dekalogu Mojżesza, wyznają Boga, cenią związki rodzinne, rodowe i żywią nadzieję panowania nad światem.Wszystko to daje im silę, której nie mają zwyrodniali chrześcijanie wstępujący do towarzystw tajnych. O. Ratisbone, sam pochodzenia żydowskiego, mógł już w r. 1868 napisać o Żydach nietylko Niemiec i Europy, ale obydwóch półkuli: „Z natury swej są zręczni, przemyślni, przejęci żądzą władzy. Z czasem duch ich przeniknął całą obecną cywilizacyę, kierują giełdą, prasą, teatrem, literaturą, administracyą państwową, wielkiemi drogami komunikacyjnemi na ziemi i morzu, a przewagą majątku i geniuszu opasali jakby żelaznem kołem całe społeczeństwo chrześcijańskie.” Jeżeli przed laty kilkudziesięciu słowa te powiedzieć było można, to o ileż więcej znaczenie ich dziś podnieść należy, gdy nietylko bogactwo kraju, nietylko zarząd interesów jego spoczywa w rękach Żydów, ale ich zdanie, opinie, pojęcia, stają się pojęciami Ogółu, większa bowiem część prasy europejskiej, najgłówniejsze jej dzienniki, są własnością Żydów, którzy tym sposobem na urobienie opinii nawet pism chrześcijańskich, bezmyślnie dających sobą kierować, nie mało wpływają.

(…)

Wszystko cośmy dotychczas w kwestyi towarzystw tajnych powiedzieli, było opartem jedynie na słowach, naukach i czynach samych masonów i ich adeptów. Sądu osobistego unikaliśmy najzupełniej, pozostawiając faktom by te za siebie mówiły. Teraz zwrócić tylko musimy uwagę, że do walki z tym przerażającym potęgą złego nieprzyjacielem, stanął sam tylko kościół katolicki. Mahometanizm nie wiele ma z masonia do czynienia, chociaż od lat kilkunastu pod osłoną Młodej Turcyi i tam ona działalność swą rozpoczęła, ale mahometanizm nie wie zkąd mu grozi niebezpieczeństwo, nie rozumie go, zachowuje się zatem obojętnie; kościół grecki walczyć nie potrzebuje, bo prawo krajowe odmawia swej opieki wolnomularstwu. Wiele wyznań protestanckich sympatyzuje z wolnomularstwem, a pomimo że strzegą się skrajności, staczają się w przepaść błędu, tracąc dotychczasowe swe znaczenie. Judaizm rzuca się w jej objęcia, brata się z nią najserdeczniej. Czyż to nie dowodzi, że tylko kościół katolicki, czując się być stróżem prawdy, pewnym swej nieomylności, nie błąka się po bezdrożach, nie paktuje z fałszem, jak to czynią inni nieraz bezwiednie. I to jest właśnie powodem, dla którego masonia z całym orszakiem swoim z taką zaciętością, przeciw kościołowi katolickiemu występuje.

(…)

Tytul Historia masonerii i innych towarzystw tajnych
Autor Feliksa Eger
Miejsce wydania Warszawa
Wydano w roku 1997
ISBN 83-86482-47-8
Wydawnictwo Wydawnictwo Antyk – Marcin Dybowski
Adres wydawnictwa 01-115 Warszawa
pl. Grzybowski 3/5
Tel: 0-502 225 232
Fax:
Adres wydawnictwa w internecie http://www.antyk.org.pl/
Email antyk@antyk.org.pl
Elektroniczna wersja ksiazki

2 Comments

  1. Posted 07/01/2013 at 19:52 | Permalink | Odpowiedz

    I’m no longer positive the place you are getting your information, however good topic. I must spend some time finding out much more or understanding more. Thank you for magnificent info I used to be on the lookout for this info for my mission.

  2. Posted 30/05/2013 at 21:11 | Permalink | Odpowiedz

    I have been browsing online more than 2 hours today, yet I never
    found any interesting article like yours. It’s pretty worth enough for me. In my opinion, if all site owners and bloggers made good content as you did, the internet will be a lot more useful than ever before.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: