Monthly Archives: Sierpień 2011

Iluminaci – narodziny mitu

Teoria spiskowa odnośnie ekskluzywnej grupy wpływającej na kształt rozwoju ludzkości od wieków jest o wiele starsza niż jej współczesna, podsycana przez internetowych wierzycieli teorii spiskowych, wersja. Co mają zatem wspólnego dzisiejsze teorie spiskowe o światowym rządzie, nowym porządku i 9/11 z rekonkwistą, inkwizycją i tajemniczymi alumbrados?

_______________________
David Hambling, Fortean Times

Był czas kiedy sprawa iluminatów należała do żartów. Wywodząca się ze starożytności grupa miała manipulować rozwojem ludzkości dla swych własnych ciemnych celów będąc niewidoczną ręką kierującą historią. Przenikali oni kręgi władzy dzięki grupom jak np. masoni, wzniecając rewolucje i obalając królestwa. Przejęli oni również kontrolę nad międzynarodowym systemem bankowym, co pozwoliło im na dosłowne rządzenie światem.

W ostatnich latach zasłona tajemnicy zaczęła znikać, a dziś zupełnie zniszczała. Po pierwsze, w 1975 wydano trzy książki (opublikowane potem jako jedna) pt. „The Illuminatus”. Trylogia Roberta Shea i Roberta Antona Wilsona. Potem pojawiło się prawdziwe szaleństwo i dopatrywanie się działalności iluminatów w każdej aktywnosći ludzkiej. Mimo sukcesów pisarskich Dana Browna prawda o iluminatach pozostawała tak samo niedostępna, jak dawniej.

Jako polityczni konspiratorzy, grupa zwana Bawarskimi Iluminatami istniała bardzo krótko. Tajne stowarzyszenie mające za zadanie rozpowszechniać idee republikańskie utworzono w 1776 roku a zdelegalizowano w 1790. Mimo podniesienia wrzawy, bawarskim iluminatom nie udało się osiągnąć wiele jako rewolucjonistom. Mogli co prawda zainspirować inne grupy, jednak nie ma dowodów na to, ażeby sami przetrwali przez długi czas jako siła polityczna. Jednakże w rzeczywistości grupa ta była sztucznym tworem jednego człowieka – imitacją znacznie starszych i wpływowych iluminatów. Żeby dowiedzieć się prawdy o nich musimy przenieść się do XVI-wiecznej Hiszpanii.

Nowi chrześcijanie

Przez wieki Hiszpania znajdowała się pod panowaniem Arabów, pozwalając na współistnienie tam trzech wielkich religii, których wyznawcy przyczyniali się do rozkwitu nauki i sztuki podczas tzw. złotego wieku. Jednakże pod koniec średniowiecza arabskie królestwa powoli padały wskutek działalności chrześcijańskich zdobywców, który to proces określano mianem rekonkwisty. Nowy slogan przyświecający akcji: „Jeden kraj, jedna religia”, zwracał uwagę na kolejną kwestię, a mianowicie Żydów. Czytaj dalej

GENESIS RAZ JESZCZE – Zecharia Sitchin (e-book)

ZECHARIA SITCHIN
GENESIS RAZ JESZCZE. CZY WSPÓŁCZESNA NAUKA DOŚCIGA STAN WIEDZY STAROŻYTNOŚCI?
[Genesis Revisited. Is Modern Science Catching Up With Ancient Knowledge? / wyd. orygin.:1990]
________________________________________

________________________________________
SPIS TREŚCI:
Przedmowa / Prolog
1. Zastępy niebios
2. Przybysz z dalekiego kosmosu
3. Na początku
4. Posłańcy Genesis
5. Gaja: rozszczepiona planeta
6. Świadek Genesis
7. Nasienie życia
8. Adam: niewolnik stworzony do posłuchu
9. Matka zwana Ewą
10. Gdy mądrość zstąpiła z nieba
11. Baza kosmiczna na marsie
12. Phobos: awaria czy incydent wojen gwiezdnych
13. Utajnione przewidywani

PRZEDMOWA
Ze wszystkich tajemnic, przed jakimi stoi ludzkość poszukująca wiedzy, największą jest tajemnica zwana życiem.
Teoria ewolucji wyjaśnia, jak życie rozwijało się na Ziemi, ale nie tłumaczy, jak powstało. Pojawia się też kwestia nader zasadnicza: czy życie na Ziemi jest czymś wyjątkowym, nie mającym precedensu w Układzie Słonecznym, w naszej Galaktyce, we Wszechświecie?
Według Sumerów, życie zostało przyniesione do Układu Słonecznego przez Nibiru; to właśnie Nibiru przekazało Ziemi nasienie życia”. Nauka przebyła długą drogę, żeby dojść do tego samego wniosku.
Godne uwagi jest, że teksty starożytne pokrywają się z ustaleniami współczesnej nauki. Piąta tabliczka Enuma elisz, mimo że poważnie uszkodzona, opisuje tryskającą lawę jako „ślinę” Tiamat i lokalizuje aktywność wulkaniczną w czasie poprzedzającym utworzenie się atmosfery, oceanów i kontynentów. Ślina, twierdzą teksty, w miarę wylewania się „zalegała warstwami”. Opisano fazę stygnięcia” „zbierania się chmur wodnych”; potem wzniesione zostały posady” Ziemi i powstały oceany. Wersję tę powtarza Genesis. Dopiero potem pojawiło się na Ziemi życie: „ziele” na kontynentach i „mrowie istot” w wodach.
Żywe komórki, nawet najprostsze, składają się ze skomplikowanych cząsteczek, utworzonych z różnych związków organicznych. Ale jak cząsteczki te powstały? W 1953 roku dwóch naukowców z Uniwersytetu Chicagowskiego, Harold Urey i Stanley Miller, przeprowadzili coś, co od tamtej pory zwane jest „najbardziej frapującym eksperymentem. Zmieszali pod ciśnieniem cząsteczki metanu, amoniaku, wodoru i tlenu, rozpuścili tę miksturę w wodzie, tworząc „prabulion”, i poddali to działaniu wyładowań elektrycznych, błyskawic. W rezultacie powstało kilka aminokwasów i hydroksykwasów: budulec białka, tak istotnego składnika materii żywej. Później inni badacze sporządzili podobne mikstury, w odpowiedniej temperaturze naświetlili je promieniami ultrafioletowymi i poddali działaniu między innymi promieniowania jonizującego. Otrzymali takie same rezultaty.
________________________________________

Czytaj dalej

POLSKA W BAGNIE – Henryk Pająk (fragment)

Polska w bagnie
Henryk Pająk

Fragmenty książki H.Pająka „Polska w bagnie”
„W Polsce jest sytuacja, jakby rządzili jej najgorsi wrogowie”
Krakowscy naukowcy z klubu „Myśl dla Polski”

Problem Polski rozwiązują „bezczuciowo”
Czas okupacji niemieckiej: profesor Herman Voss – dyrektor poznańskiego Instytutu Trzeciej Rzeszy, w odpowiedzi na zamówienie dr. Josefa Wastla – dyrektora Muzeum Historii Naturalnej w Wiedniu, dostarczył do tego Muzeum kilkanaście czaszek Polaków i Polek. Chodziło o wykazanie podrzędności rasy słowiańskiej, zwłaszcza Polaków. Tenże profesor Voss -jak pisał w swoim pamiętniku – zawarł z Gestapo umowę, zgodnie z którą ciała Polaków traconych na gilotynie, dostarczano do wspomnianego Instytutu Anatomii w Poznaniu, celem „badań” ukierunkowanych na wykazanie rasowej niższości Słowian. W pamiętniku profesora Vossa szczególnie złowieszcze są dwa zapisy. Pod datą 23 czerwca 1935 roku, a więc już cztery lata przed napaścią Niemiec na Polskę, Voss pisał:
Naród polski mnoży się dwukrotnie szybciej aniżeli naród niemiecki i to jest decydujące. Ten bardzo prymitywny słowiański lud, jeżeli temu nie zapobiegniemy, może skutecznie pożreć naród niemiecki.
Pięć lat później, 2 czerwca 1942 roku, kiedy Polska już od prawie trzech lat leżała w gruzach, a Polacy byli ludobójczo wyniszczani w masowych egzekucjach, pacyfikacjach i obozach koncentracyjnych, profesor Voss notował:
Myślę, że problem Polski należy rozwiązać bezczuciowo, czysto biologicznie, w przeciwnym razie oni nas wyniszczą. Dlatego cieszę się z każdego Polaka, który już nie żyje.
W 1946 roku, choć Niemcy przegrały wojnę, ten humanitarny profesor miałby szczególny powód do uciechy, gdyby zapoznał się z wynikami pierwszego powojennego spisu ludności w Polsce. Doliczono się niespełna 24 milionów tych niższych rasowo Polek i Polaków, podczas gdy w tymże 1935 roku, a więc na cztery lata przed wojną było nas już 36 milionów, a w 1939 – prawie 38 milionów. Niemal tyle samo – dokładnie 38 646 200 osób naliczono w 2001 roku. I będzie nas coraz mniej. Rządowa Rada Ludnościowa ustaliła, że w 2030 roku Polska będzie liczyła 38 024 800 obywateli! Będzie wiec Polaków w przybliżeniu tyle samo co w 1939 roku! Sprawi to tzw. dzietność polskich kobiet. W 2000 roku wynosiła ona 1,43, w Irlandii 1,93, Francji 1,75, Anglii l,70. Prof. Voss tryumfuje zza grobu! Tak oto, dwa antyludzkie barbarzyństwa XX wieku – nazizm i komunizm sprawiły, że w ciągu następnych od 1939 roku lat, naród polski zwiększył się o niespełna dwa miliony obywateli, bowiem w 2000 roku liczba Polaków zbliżyła się, lecz nie przekroczyła 39 milionów. Po wojnie, konsekwentnie przez 55 lat, tak właśnie – bezczuciowo, okupujący Polskę żydo-bolszewizm kontynuował politykę bezczuciowej likwidacji narodu polskiego, wskutek czego, w ciągu ponad 60 lat, licząc od 1939 roku, „zamrożono” naszą populację na poziomie przedwojennym.

Czytaj dalej

ZAGINIONA KSIĘGA ENKI – Zecharia Sitchin (e-book)

Zecharia Sitchin
Zaginiona księga Enki
Wspomnienia i proroctwa pozaziemskiego boga.
Wstęp
Około 445 000 lat temu astronauci z innej planety przybyli na Ziemię w poszukiwaniu złota.
Po zwodowaniu na jednym z ziemskich oceanów dobrnęli do brzegu i założyli Eridu, „dom w dalekich stronach”. Z czasem ta pierwsza osada stała się punktem wyjścia szeroko zakrojonej ekspansji – w pełni dopracowanej misji „Ziemia”, mającej centrum dowodzenia, port kosmiczny, eksploatującej bogactwa naturalne, a nawet dysponującej stacją przesiadkową na Marsie.
Odczuwając brak siły roboczej, astronauci użyli metod inżynierii genetycznej, aby stworzyć prymitywnych robotników – Homo sapiens. Katastrofalny potop, który przetoczył się przez Ziemię, sprawił, że trzeba było zaczynać wszystko od początku; astronauci stali się bogami, przekazującymi ludziom cywilizację i wpajającymi im kult bóstw.
Potem, około czterech tysięcy lat temu wszystko, co osiągnięto, przepadło w katastrofie nuklearnej spowodowanej w trakcie wojen przez rywalizujących ze sobą przybyszy.
To, co zdarzyło się na Ziemi, a szczególnie wydarzenia z historii ludzkości zebrał Zecharia Sitchin w swej serii Kronik Ziemi, czerpiąc z Biblii, tabliczek glinianych i odkryć archeologicznych. Ale co poprzedziło ziemskie wypadki, co wydarzyło się na Nibiru, macierzystej planecie astronau-tów, że postanowili przedsięwziąć podróże kosmiczne? Czy była to potrzeba zdobycia złota, czy zamysł stworzenia człowieka?
Jakie uczucia, wątki rywalizacji, wierzenia, zasady moralne (lub ich brak) motywowały głównych aktorów tej kosmicznej i niebiańskiej epopei?
Co powodowało narastające napięcie w stosunkach na Nibiru i na Ziemi, jakie zadrażnienia powstawały między starymi a młodymi, między tymi, którzy przybyli z Nibiru, a tymi, którzy urodzili się na Ziemi? I do jakiego stopnia to, co się działo, zdeterminowane było przeznaczeniem? Przeznaczeniem, którego wyroki, zapisane w rejestrze przeszłości, stanowią klucz do przyszłości.

Czytaj dalej