Monthly Archives: Październik 2011

DZIADY W TRADYCJI SŁOWIAN

Dziady to święto szczególne – w ten magiczny czas, gdy świat żywych i martwych dzieli szczególnie cienka granica, staramy się zapewnić duchom przodków strawę i napitek, a przede wszystkim ciepło ognisk. Co więcej, podczas tej wyjątkowej nocy, to właśnie żywi oddać mogą największą przysługę zagubionym duszom – wskazać drogę do Nawii. Przypomina nam to jedno z ważniejszych przesłań naszej rodzimej wiary – nie tylko duchy mogą oddać przysługę żywym ale i żywi duchom… Dzięki temu, że jedni i drudzy istnieją w wiecznym, nieskończonym i nieograniczonym Świętowicie…

Kult zmarłych istniał zawsze, wiara w życie pośmiertne jest rówieśnicą ludzkości. To więcej niż wiara, to przeświadczenie, wrodzony instynkt. Święto Zmarłych czyli dzień poświęcony ich pamięci obchodzony był przez ludy Słowiańskie kilka razy w roku, przy czym najważniejsze przypadało pierwotnie w okresie kwietniowym.

Kościół Katolicki został zmuszony zaakceptować (zresztą nie po raz pierwszy próbując zaanektować to, czego do końca nie był wstanie “wykorzenić”) święto jesienne, ustalając je na konkretny dzień – 2 listopada. Cześć i pamięć dla zmarłych była bowiem szczególną cechą Słowian i ich rodzimych zwyczajów.

Szczątki dawnych świąt przetrwały nawet do początków ubiegłego wieku. Znane były dość powszechnie jeszcze w latach 30-tych specjalne rodzaje pieczywa, które rozdawano ubogim (zazwyczaj jako zapłatę za modlitwę w intencji zmarłych), a pierwotnie przeznaczone były dla dusz. Podobno były takie okolice w kraju gdzie przywożono całe wozy chleba, który rozdzielano za dusze konkretnych zmarłych. “Był zwyczaj, że w Dzień Zaduszny gospodarze przywozili na wozie kilkadziesiąt bochenków chleba żytniego i pszennego podłużnych, i takowy chleb na cmentarzu kościelnym rozdawali ubogim z warunkiem, aby ciż ubodzy odmawiali pacierze za dusze wskazanych im po nazwisku lub imieniu zmarłych, do czego wzywali ich mówiąc np. za duszę Andrzeja cieśli z potomstwem; za duszę Jana i Teofili; za duszę Idziego i Idziny; za duszę Barnaby i jego baby; za duszę Margośki; za dusze puste (tj. opuszczone, zapomniane, które nie mają nikogo, co by się za niemi upomniał)”. W umocnienia się pozycji KRK lud wiejski wierzył, że w noc poprzedzającą Dzień Zaduszny powstaje w kościele wielka jasność i wszystkie duszyczki modlą się przed wielkim ołtarzem. Chwila ta nastaje o samej północy, po czym każda dusza przybywa do swej rodziny w domowe progi. Czytaj dalej

NAUKA ŚWIATA DYSKU – Ian Stewart, Terry Pratchett i Jack Cohen (e-book)

Ian Stewart, Terry Pratchett i Jack Cohen

Nauka świata dysku

przełożył Piotr W. Cholewa
tytuł oryginału: The Science of Discworld

Każda dostatecznie zaawansowana technologia
jest nieodróżnialna od magii.
Arthur C. Clarke

Każda technologia odróżnialna od magii
jest niedostatecznie zaawansowana.
Gregory Benford

Przyczyną, dla której prawda wydaje się o wiele dziwniejsza od fikcji, jest to, że nie wymaga się, by była logiczna.
Mark Twain

Nigdzie nie ma żadnych żółwi.
Myślak Stibbons

Tłumacz dziękuje za pomoc Anecie Baran, Tomaszowi Brzezińskiemu, Jackowi Drewnowskiemu, Rafałowi Hyli, Marcinowi Jagodzińskiemu, Tomaszowi Mazurowi, Michałowi Mierzwie, Ewie Pawelec, Szymonowi Sokołowi i Danielowi Tarce.

Opowieść zaczyna się tutaj

Dawno, dawno temu istniał sobie świat Dysku. I wciąż istnieje w dostatecznej liczbie.
Świat Dysku jest piaski i sunie przez kosmos na grzbiecie ogromnego żólwia; stal się inspiracją dla -jak dotąd – dwudziestu pięciu powieści, czterech map, encyklopedii, dwóch seriali animowanych, koszulek, szalików, modeli, plakietek, piwa, haftów, długopisów, plakatów i prawdopodobnie – zanim ta książka ukaże się drukiem – także pudru i dezodorantu (jeśli nie, to tylko kwestia czasu).
Krótko mówiąc, zyskal niezwykłą popularność.
W dodatku świat Dysku funkcjonuje dzięki magii.

Czytaj dalej

John Stuart Mill – etyka

John Stuart Mill

Żył w latach 1806 – 1973. Był człowiekiem wszechstronnie wykształconym. Pobierał nauki pod bacznym okiem ojca – Jamesa Milla – filozofa -racjonalisty, jednego z najwybitniejszych przedstawicieli myśli liberalno – radykalnej w Anglii w pierwszej poł. XIX wieku.
Dzieła: Utylitaryzm, O wolności, O rządzie reprezentacyjnym, Zasady ekonomii politycznej, System logiki.

Utylitaryzm – porównanie Mill & Bentham

Poglądy Milla wyrastają z tradycyjnego w myśli liberalnej utylitaryzmu, stworzonego przez Benthama. Bentham uważał , że wszystkie instytucje powinny kierować się dobrem człowieka. Człowiek z kolei powinien żyć etycznie, przez co Bentham rozumie poszukiwanie szczęścia i przyjemności, a nie narażanie się na przykrości i ból. Jest to nieużyteczne i nieracjonalne. Bentham opracował wykazy przyjemności prostych, zaliczają się do nich przyjemności: zmysłowe, dobrobytu, przyjaźni, sławy, władzy, fantazji itd. oraz okoliczności intensyfikujące odczuwane przyjemności (tj. pewność, trwałość, czystość, intensywność itd.). Istotą przyjemności było według niego przyczynianie się nie tylko do własnej przyjemności, lecz także do przyjemności innych ludzi. Z kolei utylitaryzm Milla nie jest konsekwentnie poddawany arytmetycznym metodom, jak utylitaryzm Benthama. Mill bowiem różnicuje przyjemności, nadając im walor moralny i nie przeprowadzając prostego znaku równości pomiędzy przyjemnością a szczęściem. Ponadto wprowadzał Mill do swoich rozważań nieobecne u Benthama pojęcie sprawiedliwości, stanowiące najistotniejszy element moralności. Jednostka, zdaniem Milla dąży do szczęścia, jednak nie zawsze czyni to tak prosto, jak to widział Bentham, mnożąc liczbę, intensywność, czy trwałość własnej przyjemności. Osiągnięcie szczęścia może stanowić wynik podejmowania różnorakich działań zmierzających do innych niż szczęście celów. Za najważniejsze uznaje pracę, twórczość, realizację pasji życiowych. Rozwój indywidualności, osobowości człowieka sprawia, że przestaje on być uzależniony jedynie od doznań przyjemności i przykrości.
Definicja wolności – wolność myśli i słowa

Mill dużą rolę w życiu jednostki przypisywał wolności. Wg niego wolność to brak wszelkiej, społecznej i państwowej ingerencji. To odwieczne prawo człowieka do samorozwoju i samorealizacji. Wolność ujmował w kategoriach wolności negatywnej (wolność od) oraz pozytywnej (wolność do). Wolność obejmuje przede wszystkim wewnętrzną sferę świadomości. Stad postulaty: wolność sumienia, myśli, uczucia, absolutnej swobody opinii i osądu. Po drugie, w zakres wolności jednostki wchodzi zasada swobody wyboru gustów i zajęć, dowolnego działania, pod warunkiem ponoszenia konsekwencji, jakie mogą nastąpić wypadku wyrządzenia szkody bliźnim. Po trzecie – swoboda zrzeszania się jednostek podobnie myślących, o ile nie przynosi to krzywdy innym. Wolność sprzyja wnoszeniu się człowieka na wyższy poziom i intelektualny i ułatwia wypracowanie decyzji optymalnych z punku widzenia jego interesu. Czytaj dalej

ROMAN RYBARSKI – ŻYCIE, DZIAŁALNOŚĆ I TWÓRCZOŚĆ – Karol Kaźmierczak

Karol Kaźmierczak

ROMAN RYBARSKI
(1887-1942)
(ŻYCIE, DZIAŁALNOŚĆ I TWÓRCZOŚĆ)

„Kto zetknął się naprawdę z życiem publicznym, ten dobrze wie, co znaczą żywi ludzie, którzy mają urzeczywistniać idee i programy. Gdy ludzie są mało warci, najpiękniejsza myśl stanie się w [ich] wykonaniu karykaturą. Kto życie społeczne i gospodarcze pojmuje w sposób mechaniczny, szablonowy, ten obcy jest idei narodowej, gdyż naród nie jest abstrakcją, lecz żywą całością historyczną. Jego właściwości, jego tradycje, warunki, w których ten naród żyje, myszą być podstawą każdej polityki, także i polityki ekonomicznej”
„Przyszłość gospodarcza Polski”, Warszawa 1933 r., rozdział X, str. 202

Roman Rybarski (1887-1942) to niewątpliwie jeden z najwybitniejszych polityków polskiego obozu narodowego i II Rzeczpospolitej w ogóle. Nie należy jednak zapominać, że był on równie wybitnym teoretykiem, ideologiem i badaczem przeszłości, odnoszącym się do całokształtu rzeczywistości społecznej, do wszystkich płaszczyzn działalności człowieka i wszystkich możliwych oddziaływań na linii jednostka – naród. Ogrom jego dorobku naukowego i publicystycznego jest imponujący.
Roman Rybarski urodził się 3 lipca 1887 roku w Zatorze w pow. wadowickim. Pochodził ze starej rodziny mieszczańskiej. Zdolny uczeń, już od 13 roku życia, tj. od śmierci ojca, zarabiał na utrzymanie korepetycjami. Studiował na Uniwersytecie Jagiellońskim na wydziale prawa, wyróżniał się szczególnie na polu nauk ekonomicznych, za co otrzymał stypendium. Studia ukończył w 1910 roku. Jeszcze w czasach studenckich Rybarski zainteresował się polityką, wstępując do tajnego Związku Młodzieży Polskiej – „Zetu”; od początku deklaruje się jako narodowiec. Jego działalność szybko zostaje zauważona i doceniona przez kierownictwo obozu narodowego i wkrótce po ukończeniu studiów zostaje przyjęty do tajnej Ligi Narodowej – kierowniczego gremium ruchu narodowego, w której będzie aż do końca jej istnienia. Należy zaznaczyć, iż mimo że Rybarski za najważniejszą uzna pracę polityczną, to jednak do końca życia pozostanie czynnym naukowcem. W 1911 r. wyjechał do Londynu i Oxfordu, zaś w 1912 r. był w Stanach Zjednoczonych i Włoszech. W 1913 roku uzyskał habilitację na podstawie rozprawy Nauka o podmiocie gospodarstwa społecznego i jako docent rozpoczął wykłady na UJ. Prowadził badania nad ekonomią na płaszczyźnie teoretycznej i praktycznej, cechą charakterystyczną było posiłkowanie się rozległą wiedzą historyczną. W ogóle historia gospodarcza była istotną częścią zainteresowań Rybarskiego.
W przełomowym okresie I wojny światowej i odradzania się polskiej państwowości całkowicie poświęcił się działalności politycznej. W 1919 roku reprezentował Polskę w Paryżu, w Komisji Odszkodowań i Finansów. Na zlecenie Ministerstwa Skarbu przygotowywał emisję pierwszej polskiej waluty. Już w 1919 roku mógł zostać profesorem zwyczajnym ekonomii na UJ, nie pozwoliło mu na to zaangażowanie w odbudowę państwa. Rybarski zostaje najpierw podsekretarzem stanu w ministerstwie byłej Dzielnicy Pruskiej, a od lutego 1920 r. podejmuje pracę w Ministerstwie Skarbu pod kierownictwem Władysława Grabskiego; jej pokłosiem była praca Marka polska i złoty polski. Rybarski odchodzi ze stanowiska wraz z upadkiem rządu Witosa we IX 1921r. Od grudnia tegoż roku profesor nadzwyczajny na Politechnice Warszawskiej; w lutym 1922r. osiąga stopień profesora zwyczajnego. W 1924 roku przenosi się na Uniwersytet Warszawski gdzie obejmuje kierownictwo Katedry Skarbowości. Czytaj dalej