Tag Archives: lata 60

TIMOTHY LEARY – Polityka Ekstazy (e-book)

1
Timothy Leary
„Polityka ekstazy”
Źródło: http://hyperreal.info/
2
NOTA EDYTORSKA
„Polityka ekstazy”, po raz pierwszy ukazała się w 1968 — pełnym zamieszania roku, w którym odnotowano
zabójstwa Kinga i Kennedy’ego, eskalację masakry w Wietnamie i antywojenne protesty w amerykańskich
miastach, gwałtowne starcia pomiędzy studentami i policją w Paryżu, Pradze, Chicago, darowiznę na rzecz
Haight–Ashbury i radykalizację hippisów, rozkwit Youth International Party i początek reżimu Nixona.
W tym samym roku opublikowano pierwsze książki Leary’ego: High Priest, oraz Politykę Ekstazy. W 1968 r.
Leary wraz z rodziną, przeniósł się z Millbrook do Laguna Beach w Kalifornii. Planował kandydować w
wyborach na stanowisko gubernatora, gdzie jego przeciwnikiem byłby Ronald Reagan, ale na sześć miesięcy
przed dniem wyborów, w 1970 r. został wtrącony do więzienia pod zarzutem posiadania minimalnej ilości
marihuany i groźbą odsiedzenia trzydziestu lat w więzieniu. Odmawiający wypuszczenia Leary’ego za kaucją,
sędzia z Orange County, ujawnił faktyczne powody absurdalnie długiego wyroku, podnosząc w górę, w swoim
pokoju sędziowskim, kopie artykułów opublikowanych w tej książce. Czytaj dalej

Reklamy

TIMOTHY LEARY

Nasza rewolucja kreuje nowe, post-polityczne społeczeństwo oparte na Ekstazie tzn. na doświadczeniu Indywidualnej Wolności. Ten ruch jest „zachwytem” antycypującym rok 2000. Jest kulminacją mistycznych, transcendentnych, upiornych, pełnych halucynacji marzeń, które przejawiały się jako wizje w naszych najwyższych psychedelicznych (umysłowo otwartych stanach).

– Timothy Leary, Polityka Ekstazy –

Gdyby spytać która z wielkich osobistości XX wieku w znaczący sposób wpłynęła na współczesną kulturę undergroundową, to odpowiedzi mogłoby być kilka, ale jedna z nich z pewnością brzmiałaby – Timothy Leary. Renegat z Harvardu, „szalony naukowiec”, psychedeliczny guru, rewolucjonista społeczny, wizjoner oraz więzień polityczny, który dzięki Richard M. Nixonowi zyskał miano „najgroźniejszego człowieka w Ameryce”, był jedną z najbardziej barwnych i kontrowersyjnych postaci epoki kontrkulturowego zrywu, w której przemiana świadomości i wyzwolenie seksualne wdarły się z dziką energią na sztandary. To właśnie dzięki „apostołowi chaosu” postulaty, traktowane przez Nową Lewicę jedynie jako elementy walki politycznej, poszerzyły swoje znaczenie o głębszy wymiar, tym samym przyciągając do kulturowej rebelii tysiące młodych ludzi.

W argumentach, reprezentowanego przez niego ruchu psychedelicznego spoczywało duchowe uzupełnienie batalii o prawa ekonomiczne i społeczne. I nikt inny, ale właśnie Timothy Leary doprowadził do zjednoczenia tych dwóch sił uświadamiając wielu ludziom, że wojna tocząca się w kulturze Zachodu, nie rozgrywa się wyłącznie o wyzwolenie klasy, grupy społecznej czy też mniejszości etnicznej, ale jej polem jest walka o coraz bardziej zagrożoną represjami prawnymi, wolność wewnętrzną. Ponadto w jego dziełach, wywiadach i przemowach najwyraźniej uwidacznia się doświadczenie pokolenia roku 1968 w Stanach Zjednoczonych, które wychodząc z epoki ekonomicznego prosperity, nagle wchodziło w bolesne doświadczenia imperialistycznych zapędów swojego kraju, dla którego jedyną opcją stylu życia był drobnomieszczański konsumeryzm (tak doskonale sportretowany przez sytuacjonistów). W okresie rewolucji Święty Timothy stał się prawdziwym symbolem ideałów tej generacji, dla której przez wiele następnych lat był też przewodnikiem.

Jeśli porównać ruch psychedeliczny lat ’60, który narodził się z doświadczeń akademickich ze środkami enteogennymi, do hydry o kilku głowach, to jedną z nich stanowił Timothy Leary, drugą zaś Ken Kesey. Oczywiście naukowców, popierających idee rozwoju świadomości i głoszących potrzebę zgłębiania potencjału środków enteogennych było o wiele więcej, ale to właśnie tych dwóch ludzi nadało mu szyk, cel i rozgłos. Oczywiście konserwatyści zawsze będą wytykać Leary’emu błędy, fałszować jego biografię, a przede wszystkim wydawać mu świadectwo niepoczytalności. Nie ulega jednak wątpliwości, że wszystkie jednostki, skupione wokół kontrkultury, będą Leary’ego szanować i kochać za to co zrobił dla wyzwolenia jednostki z sideł represyjnej, judeochrześcijańskiej kultury. To właśnie Leary bowiem miał tyle odwagi, żeby rzucić rękawicę w twarz systemu kontrolnego tym samym wypowiadając jej wojnę… wojnę informacyjną, która toczy się po dziś dzień. Czytaj dalej