Tag Archives: wolnomularstwo

HISTORIA MASONERII I INNYCH TAJNYCH TOWARZYSTW

Fragment książki Feliksy Eger „Historia masonerii i innych towarzystw tajnych”

Początki wolnomularstwa

 

Powstanie i rozwój towarzystwa tajnego, takiego, jak wolnomularstwo na łonie społeczeństwa chrześcijańskiego, którego jest zupełnem zaprzeczeniem, to fakt zwracający uwagę nie tylko historyka i filozofa, ale i każdego myślącego człowieka. O początkach wolnomularstwa najsprzeczniejsze istnieją podania; które z nich są zmyślone, a które prawdziwe, rozstrzygnąć trudno, podamy je zatem bez komentarzy.

(…)

Historycy, pisarze katoliccy, a nawet masońscy poważniej przedmiot ten traktujący, dowodzą, że herezye Gnostyków, Manichejczyków, Albigensów, Socynianów, głównie zaś Templaryuszów stały się podstawą wolnomularstwa. Organizacyę tylko przyjęło ono od stowarzyszeń czyli cechów mularskich, jak o tem świadczą przechowane dotychczas nazwy: kielni, cyrklów, węgielnic, czeladników, majstrów itp. Pierwszą z wymienionych herezyi był Gnostycyzm. Przewrotna ta nauka wyszedłszy ze Wschodu w początkach II wieku zapragnęła połączyć z dogmatami religii Chrystusa magię chaldejską, kabałę żydowską, teurgię egipską i elektyzm aleksandryjski. „Pogarda wszelkiego prawa była ich moralnością… Gnostycy utrzymywali, że Natura objawia dwie wielkie zasady wspólności i jedności wszystkich rzeczy; że prawa ludzkie przeciwne tym prawom naturalnym, są wykroczeniem przeciwko porządkowi ludzkiemu i boskiemu; że dla przywrócenia tego porządku należy ustanowić wspólność ziemi, majętności i kobiet. W ogólności nauczali oni, że im większą pogardę czuć będziemy dla praw istniejących, im więcej wyzwolimy się z tego, co się zowie religią, tem lepiej czcić będziemy Najwyższą Istotę, tem staniemy się podobniejszemi Bogu.

B: Clarel, wyprowadzając początki wolnomularstwa od Gnostyków, tak się o tych ostatnich wyraża: „Od 58 roku ery naszej wyobrażenia zaczerpnięte od zwolenników Zoroastra, z filozofii Platona, z teogonii i pneumatogonii Egiptu, Chaldei i Grecyi, wyznawane były tajemnie przez wiele sekt, znanych pod ogólną nazwą Gnostyków; utrzymywały bowiem, że one same posiadają prawdziwą gnosis, czyli wiedzę…. Gnostycy nazywali się sami dziećmi światłości. Wtajemniczeni dzielili się na wiele stopni. Czytaj dalej
Reklamy

POGAŃSTWO, NEOPOGAŃSTWO I MASONERIA – STANISŁAW KRAJSKI (ebook)

W początkach naszej ery, czasach cesarstwa rzymskiego świat był pogański. Chrześcijaństwo dopiero gdzieś się rodziło na jego marginesie. Pogaństwo, które wyznaczało i przenikało ten świat nie było prymitywne. Miało już za sobą wielowiekową tradycję. Było więc dojrzałe intelektualnie i kulturowo i zarazem, jak to z pogaństwem, przegniłe moralnie, dotknięte wieloma chorobami duchowymi, skazane, z tego powodu, na zagładę. Królował w nim relatywizm poznawczy (nie ma prawdy), relatywizm moralny (nie ma dobra), pycha, kult anarchii (róbta co chceta), obojętność i bierność (tzw. tolerancja), konsumpcjonizm, kult użycia, przeświadczenie o tym, że człowiek jest najwyższa istotą, Panem Świata i Prawodawcą (to, co ustalimy jest prawda i dobrem) itp., itd.

Pogaństwo rozpadło się wtedy, umarło w wyniku działania trzech czynników. Po pierwsze, więc zniszczyły je jego własne wartości powodując degenerację i skarłowacenie ludzi. Po drugie chrześcijaństwo zaczęło przejmować dusze ludzkie, uzdrawiać je i kierować w stronę Chrystusa i Jego kultury i cywilizacji. Po trzecie przyszli barbarzyńcy, które wykończyli pogaństwo fizycznie.

Dziś pogaństwo wraca, odradza się podnosi głowę. To, co niektórzy nazywają neopogaństwem jest “neo” tylko w sensie czasowym. Jest czymś nowym w dwudziestym wieku. W istocie jest to jednak dokładnie to samo pogaństwo, co wtedy. Historia powtarza się w pewnych perspektywach “toczka w toczkę”.

To pogaństwo dziś tak jak pogaństwo wczoraj ma tysiące twarzy i imion. Pamiętajmy, że tylko prawda jest jedna i jedno jest dobro, jedna mądrość i sprawiedliwość. Kłamstw, fałszów, postaci zła i głupoty jest wiele.

Masoneria to tylko jedna z form doktrynalnych i organizacyjnych pogaństwa. Oczywiście poganie trzymają się razem, współpracują ze sobą. Dzieli ich wiele, ale mają też wspólne fundamenty ideowe i, przede wszystkim, wspólnego wroga. Każdy poganin, gdy kieruje się swoim pogaństwem (a nie swoim człowieczeństwem) odrzuca prawdę, dobro, Boga, uznaje za swojego wroga chrześcijaństwo, a przede wszystkim Kościół katolicki.

Trudno żyć pod jednym dachem chrześcijanom i poganom tym bardziej, że poganie nigdy nie grają czysto. Mówią o tolerancji, ale zaraz też mówią: “Nie ma tolerancji dla przeciwników tolerancji. Mówią o nieograniczonej niczym wolności, ale zaraz też mówią o tym, że nie ma wolności dla tych, którzy chcą w jakikolwiek sposób tę wolność ograniczyć, dla tych więc, którzy powtarzają za papieżem Janem Pawłem II: “Nie ma wolności bez prawdy.” Mówią o demokracji, której nic nie ogranicza, a zaraz stwierdzają, że kończy się ona wtedy, gdy ich “wartości” są zagrożone lub, choćby, przestają dominować. Czytaj dalej

BUDOWANIE ŚWIĄTYNI SALOMONA


Budowanie świątyni Salomona jest synonimem wpływania na ewolucję ludzkiej świadomości. Według wierzeń masonów, Bóg jest architektem (Demiurgiem), a masoni to budowniczowie. Mason znaczy po angielsku „murarz”. Nazwa „wolnomularz” to wolny murarz. (Cegły są produkowane z gliny, a więc z mułu, dlatego „mularz” znaczy tyle samo co „murarz”). Dlatego symbolem wolnomularstwa jest cyrkiel oraz linijka i litera G oznaczająca geometrię. Obraz Williama Blake’a przedstawia nagiego Boga, który siedzi w niebie, na słońcu, a jego broda jest wyraźnie odchylona w prawą stronę, jak tworzy Ziemię za pomocą olbrzymiego cyrkla. Przy okazji, cyrkiel jest otwarty pod kątem prostym i przypomina piramidę egipską, czyli oktahedron.
W starożytnym Egipcie były świątynie, których celem była nie tyle służba Bogu, jak by się mogło wydawać, ale nauczanie studentów na temat rożnych ludzkich doświadczeń, przy czym jedna świątynia odpowiadała jednemu typowemu ludzkiemu doświadczeniu i w jednej świątyni uczeń mógł spędzić wiele lat. Jest nawet Świątynia Człowieka (Temple of Man), której budowa odpowiada budowie ciała ludzkiego. O świątyniach oraz ich znaczeniu opowiada film „Magical Egypt”. Jest to ośmiogodzinny film dokumentalny, oryginalnie nakręcony dla telewizji, ale nigdy nie wyemitowany. Obecnie dostępny jest na DVD i na Google Video. Karty Tarota podobnie – pierwszych 22 kart określa 22 różne doświadczenia, przez które musi przejść człowiek (często w ciągu wielu inkarnacji), aby mógł w pełni stać się duchowo zaawansowanym adeptem.

Zadaniem budowniczych (niekoniecznie masonów, ale i innych towarzystw) jest wpływanie na losy całej planety, a przede wszystkim populacji ludzkiej, za pomocą przekazywania do zbiorowej (pod)świadomości różnych informacji i archetypów. Przykłady: w Watykanie, na samym jego środku, stoi gigantyczny szpikulec przypominający penis Ozyrysa. W Watykanie jest również ogromny pomnik w kształcie szyszki sosny. Szyszka sosny to szyszynka w mózgu, która odpowiada za sny, halucynacje, mistyczne wizje, zdolności paranormalne, przepowiadanie przyszłości a nawet prawdopodobnie teleportację. Jest to znane joginom „trzecie oko”, a więc szósty czakram! Po łacinie „glandula pinealis”, gdzie „pinealis” to sosna.

Googlając, znalazłem w ciągu jednej minuty film „Halucynogenna Szyszynka” na vodpod.com, z polskimi napisami, prawdopodobnie fragment „Magical Egypt”. W Watykanie obok pomnika szyszynki jest również otwarty sarkofag, taki sam jak w Piramidzie Cheopsa. Na tym samym placu jest duży metalowy pomnik przedstawiający Kulę Ziemską. Co ciekawe, bardzo podobny, mniejszy, pomnik jest w Dublinie w Coláiste na Tríonóide (College Trójcy)! Plac, na którym znajdują się te symbole, nazywa się „Plac Sosnowej Szyszki” („Court of the Pine Cone”). Informacje na temat ezoterycznych symboli w Watykanie w filmie „2012 Enigma”, wspomnianym powyżej, albo w dwuminutowym fragmencie tego filmu na YouTube, czyli „Pineal Gland and the Vatican”. Czytaj dalej